Multimedialna
Galeria Wymiany
Józefa Robakowskiego

Ściągnij wersję do druku!


6 października w Muzeum Sztuki została otwarta - prezentowana do 26 grudnia wystawa kolekcji multimedialnej "Galerii Wymiany" J. Robakowskiego. Kolekcję stanowi fascynujący zbiór dziel sztuki, wydarzeń artystycznych i wydawnictw dotyczących awangardy. Możemy oglądać m.in. prace: Andrzeja i Zbigniewa Pronaszków, Witkacego, Josefa Capka, Aleksandra Rodczenki, Pawła Fiłonowa, Roberta Falka, Emila Filli, Paula Sharitsa, Nam June Paika i obrazy dwu malarek aborygeńskich: Maggie Kame i Myrtle Petyarre.

Alicja Cichowicz: - W latach dziewięćdziesiątych działa w Łodzi kilka prywatnych galerii, prócz pańskiej także: "Punkt Konsultacyjny" A. Mikolajczyka, "Archiwum Myśli Współczesnej" M. i R. Waśków, "Galeria Ślad II" J. Zagrodzkiego, "Galeria Czyszczenia Dywanów" A. Paczkowskiego i R. Sowiaka, galeria "Strych" grupy "Łódź kaliska", galeria "U Zofii". Prowadzi się w nich - jako mieszkaniach prywatnych - normalne, codzienne życie, ale fakt ten nie obniża prestiżu i klasy galerii. Organizują one wiele wystaw i inicjatyw artystycznych, które wynikają chyba nie tylko z potrzeby kontaktu ze sztuką, lecz także z potrzeby wymiany myśli. To właśnie wymianę myśli artystycznej chciał pan podkreślić w nadania nazwy swojej galerii?
Józef Robakowski: - Tak, można ją także nazwać galerią powoływania inicjatyw. W moim mieszkaniu, bowiem "rodziły się" pomysły różnych imprez artystycznych: wystaw, pokazów filmowych, akcji, spotkań artystów i seminariów. Tu zawiązała się na przykład bardzo ważna inicjatywa podczas stanu wojennego pt. "Pielgrzymka artystyczna", która miała miejsce w wielu mieszkaniach prywatnych, piwnicach i innych miejscach zamkniętych. Tu została też zawiązana idea "Niemego kina" - przeglądu polskiego kina niezależnego w 1983 roku, a w mieszkaniu Marii i Ryszarda Waśków wymyślono pierwszą "Konstrukcję w procesie". Przyjeżdżało do mnie wielu gości zagranicznych. Jiri Valoch przygotowując międzynarodową wystawę "Teksty wizualne" w 1978 roku, w której wzięło udział 120 artystów, przebywał tu oficjalnie jako turysta. W rzeczywistości był "cichym" komisarzem, ja- organizatorem wystawy. Wiele inicjatyw powstawało też podczas zjazdów w Kazimierzu nad Wisłą, Koszalinie czy Osieku nad Wisłą, gdzie np. realizowaliśmy film pt. "Państwo wojny".
A.C. - Jaki był początek "Galerii Wymiany"? Skąd w ogóle pomysł tworzenia takich prywatnych miejsc-ośrodków sztuki?
J.R. - W naszym mieście tego typu prywatne inicjatywy mają bogatą tradycję, związaną z poszukującym nurtem progresywnym. Już w 1919 roku zaczęła działać Łodzi pierwsza, niezależna od wszelkich instytucji grupa alternatywna "Jung Jidisz". Jej siedzibą było mieszkanie rodzeństwa Braunerów, organizujących wystawy, akcje artystyczne, nawiązujących we własnym zakresie wiele kontaktów międzynarodowych. Także Strzemińscy i założona z ich inicjatywy grupa "a.r." - w latach trzydziestych - działała prywatnie. Stworzyli np. na terenie Łodzi pierwszą w Polsce "Międzynarodową Kolekcję Sztuki Nowoczesnej". Były to wzorce, z których czerpałem, gwarantujące, że zgromadzone dzieła i myśl alternatywna mogły przetrwać w każdych warunkach, bez względu na sytuację polityczną w kraju. Było to ważne np. w okresie stanu wojennego, kiedy artystom zamknięto SPATiF i STK. To warunki zmuszają do działań prywatnych, niezależnych od tego, co proponuje państwo. Podobne miejsca znaleźliśmy za granicą. Świetnie działała np. galeria "Kontakt" w Antwerpii. Prywatnie działali też awangardziści niemieccy oraz ruch "Fluxus". Często u nich gościliśmy, mieszkając np. w "komunach" Otto Muehla czy akcjonistów wiedeńskich. Prywatnie działał też "INFERMENTAL" - pierwszy międzynarodowy magazyn wideo. Jego główne biuro mieściło się w mieszkaniu Very Bódy w Kolonii, a w innych domach na całym świecie były agendy. Swoje prywatne biuro inicjatyw miał także Richard Demarco w Edynburgu. To także były wzory dla powstawania "Galerii Wymiany".
A.C. - Większość pańskich dzieł z kolekcji stanowią dary artystów z całego świata?
J.R. - Tak, cała sztuka nowoczesna to prezenty.
A.C. - A w jaki sposób zdobył pan prace Pronaszków czy Witkacego?
J.R. - Kupiłem je. Kiedy skończyłem studia, w latach sześćdziesiątych, dzieła formistów i Witkacego były tanie, ich twórczość po prostu nie podobała się. Została doceniona dopiero w łatach siedemdziesiątych.
A.C. - Czy któreś z posiadanych dzieł posiada dla pana szczególną wartość?
J.R. - Cenię wszystko, co zgromadziłem. Gdybym miał jednak wymieniać: Jiri Kolar- największy współczesny artysta czeski, Milan Grygar, Dora Maurer - najwybitniejsza artystka węgierska, Dick Higgins, Paul Sharits - najwięksi artyści amerykańscy, Michael Druks - izraelski artysta młodego pokolenia, Nam June Paik -to najznakomitsze nazwiska w sztuce światowej. Cieszę się, że posiadam ich prace.




POWRÓT do strony głównej


prace plastyczne teksty wizualne fotografia film video art performance instalacja dżwięk-obraz
artyści kontakt dokumentacja english version linki o stronie


(C) 2001-2005 Galeria Wymiany
Informacje o prawach autoskich patrz: o stronie
Copyright information see: About